Wojciech Ziemowit Zych

RECEPCJA

wojciech-ziemowit-zych

Kompozytor-intelektualista w każdym calu. Jego dzieła są trudne, wypełnione treścią w stopniu najwyższym. W żadnym utworze nie kokietuje, nie stara się odbiorcy przypodobać. Woli raczej zaskakiwać i zwodzić, niż mrugać okiem i głaskać. Gdy już jednak słuchacz przebije się przez głęboką warstwę skondensowanego materiału muzycznego, odkryje nieznane dotąd światy. Wzniesie się na wyżyny intelektualnego poznania, zostanie wchłonięty przez materię tak gęstą, iż niemal wwiercającą się w umysł. Tak jak w tajemniczym, pełnym ciemnych emocji SOLILOKWIUM II – Pejzażu myśli zamarzłych, rozbieganym, acz bynajmniej nie chaotycznym utworze "Mille coqs blessés à mort" lub w dojrzałej już I Symfonii.

Daniel Cichy, www.pwm.com.pl (Zych_Wojciech_Ziemowit)

 

Swój rodowód estetyczny chce wywodzić od Ludwika van Beethovena, tytanicznie zmagającego się z muzyczną materią. Imponuje mu abstrakcyjnie perfekcyjny Jan Sebastian Bach, esencjalny w środkach i wyrazie Anton Webern, nieukładający się ze słuchaczem György Kurtág oraz inteligentnie grający konwencjami Alfred Schnittke. W postawie wobec sztuki bezkompromisowy i odpowiedzialny; wyalienowany z rzeczywistości. Kiedyś napisze ARCYdzieło.

Kompozytor-intelektualista. Rozwija nowoczesny alfabet dźwiękowy, który służy opisywaniu naturalnego piękna, ilustrowaniu filozoficznych prawd i wyrażaniu czystej ekspresji. Warsztatowa nieskazitelność, dyscyplina formy i nienaganna instrumentacja spotyka się w jego muzyce z melodycznym polotem, rytmiczną witalnością, harmoniczną głębią i zaskakującą kolorystyką. Dzieło frapujące, pełne ekspresyjnych napięć i dramaturgicznych zwrotów akcji.

Daniel Cichy, Generacja ’70, oficjalna strona internetowa PWM, www.generacja70.pl/wojciech-ziemowit-zych/

 

Muzyka Zycha miesza dawne konwencje z nowoczesnością, wydaje się idealnym wręcz przykładem postmoderny XXI wieku. A jednak nie spotkamy w niej kolażu; rewitalizacja, pastisz czy igranie z kulturą popularną jest jej również całkowicie obce. Zamiast przełamywania kolejnych tabu – wielka synteza i wielka narracja; zamiast nowych mediów – tradycyjne instrumentarium; zamiast eksperymentowania z nowymi technikami gry – wykorzystywanie starych, tyle że w nowych kontekstach. Modne techniki kompozytorskie (spektralizm, mikrotony)? Owszem, tak, ale tylko w homeopatycznych ilościach (…)Duchowo i mentalnie niezależny, pytany o mistrzów wymienia twórców z Europy Środkowo-Wschodniej: György Kurtaga, Györgi Ligetiego, Alfreda Sznitkego i Tadeusza Wieleckiego. Outsider z Krakowa, funkcjonujący całkowicie poza obiegiem nowoczesnych tendencji i mód. Nie jest konserwatystą, choć bliska jest mu idea tradycyjnego dzieła sztuki i tak znienawidzonej przez nasze czasy powagi.

Ewa SzczecińskaMuzyka 2.1.: Wojciech Ziemowit Zych, "Dwutygodnik" nr 54, kwiecień 2011.

 

Wojciech Zych (*1976) mimo młodego wieku bardzo wyraźnie zaznaczył swą obecność we współczesnej muzyce polskiej. Zych jest kompozytorem planującym i systematycznym. Jego utwory są znakomicie skomponowane formalnie, a przy tym pełne wyrafinowanych pomysłów, niezwykłe i wciągające. W pracy nad muzyką kieruje się wykorzystaniem do granic możliwości potencjału materiału muzycznego. Jest to - jak mówi kompozytor - "głęboki odwiert na małej przestrzeni". Muzyka Zycha naznaczona jest bardzo silne myśleniem wariacyjnym, narracja powstaje na podstawie coraz to nowych ujęć myśli wyjściowej (I Symfonia, "Różnia"). Usystematyzowanie i stosowanie nowych, frapujących środków warsztatowych idzie w parze z wielką bezpośredniością emocjonalną, niekiedy graniczącą z histerią (II Symfonia). Ale to histeria stłumiona, chociaż "erupcje" ekspresji, zachodzące wewnątrz "wrzącego" umysłu wypływają czasem na wierzch ("Solilokwia" I i II, "Hommage ŕ Tadeusz Kantor", "Różnia"). Zych posiada wyjątkową umiejętność budowania dźwiękami studium psychologicznego, co sprawia, że wrażliwego słuchacza ogarnia przejmująca niepewność - czyj to obraz, czego to karykatura?

Elementem wydatnie podkreślającym poziom napięcia jest harmonia; w każdym utworze Zych posługuje się odmienną strukturą wyjściowych struktur harmonicznych, zbudowanych często na bazie sekund, trytonów i septym. Istotną cechą jego muzyki jest bogata i niebanalna faktura oraz świetna instrumentacja, wykorzystująca ekstremalne rejestry instrumentów jako integralny element formotwórczy (I Symfonia, kwartet smyczkowy "Retoryka niedo-.../Niedo-...retoryka"). Nerwowej narracji (uzyskanej przez mocne kontrasty i zaskakujące zmiany nastroju) towarzyszą bezustanne i częste zmiany barw brzmienia; napięcie jest podkreślane zmienną dynamiką, częstymi, gwałtownymi sforzatami, crescendami, akcentami... Kiedy jednak następuje wycofanie napięcia, zapanowuje dotkliwa pustka, chłód, pejzaż "myśli zamarzłych" ("Solilokwia", Koncert na klarnet basowy i orkiestrę). Wszystko to silnie wyostrza stronę wyrazową tej muzyki, będącej w moim odczuciu żywym świadectwem kondycji współczesnego człowieka. 

Maciej JabłońskiMłodzi polscy kompozytorzy na ‘Warszawskiej Jesieni’ 2010, "Ruch Muzyczny" nr 24, 28 listopada 2010.

 

autorka zdjęcia: Natalia Szułdrzyńska

Tekst: Barbara Bogunia

Zobacz inne artykuły w kategorii Kompozytorzy 70'-80' »

Przeczytaj również

Patroni medialni
Partnerzy
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.