Wojciech Ziemowit Zych

TWÓRCZOŚĆ

wojciech-ziemowit-zych

Twórczość Wojciecha Ziemowita Zycha stanowi osobną wyspę w archipelagu sylwetek polskich kompozytorów młodego pokolenia. Mimo iż pozostaje ona w łączności z dokonaniami XX-wiecznych twórców środkowo-wschodniej części kontynentu – Schnittkego, Kurtága czy Wieleckiego –  jest w istocie oryginalnym połączeniem tak słowiańskiej, zabarwionej romantyzmem emocjonalności jak i zachodnioeuropejskiego racjonalizmu, szczególnie w jego francuskim, spektralnym wcieleniu. Kształtujący się wciąż idiom stylistyczny twórczości Zycha wykwita z jego młodzieńczych fascynacji muzyką Karola Szymanowskiego, a następnie Witolda Lutosławskiego, pierwszych znanych mu „współczesnych” kompozytorów, którzy otworzyli jego muzyczną wyobraźnię – dotąd skoncentrowaną wokół tzw. muzyki klasycznej – do dziś za swoich duchowych patronów uznaje Schuberta i Beethovena – na najnowsze zjawiska w sztuce.

Najwcześniejsze próby kompozytorskie Zycha – m.in. ragtime przygotowany jako szkolne ćwiczenie z harmonii – pochodzą z okresu nauki w Liceum Muzycznym w Białymstoku, zaś pierwszy poważny sukces potwierdzający słuszność obranej drogi nastąpił na Ogólnopolskim Konkursie Kompozytorskim dla Uczniów Średnich Szkół Muzycznych w Tarnowie (1996, II nagroda). Odtąd ewolucja stylu kompozytorskiego Zycha przebiega kilkutorowo – czy też jak twierdzi sam twórca sinusoidalnie – a głównymi jej wektorami czy też „punktami węzłowymi” są przede wszystkim poszukiwania w zakresie:

1) technik wydobycia dźwięku instrumentów akustycznych,

2) specyficznych układów formalnych,

3) przestrzenności brzmienia,

4) treści estetyczno-ideowej.

W pochodzących z wczesnego okresu twórczości utworach Zycha zauważyć można antycypację rozwijanych w późniejszych dziełach idei kompozytorskich dominuje obsada kameralna, niejednokrotnie eksponująca instrument solowy, często dęty (Epifanium na trąbkę, smyczki, harfę i czelestę, 1998; Solilokwium II – Pejzaż myśli zamarzłych na klarnet basowy i 20 instrumentów) lub też wprowadzająca opozycyjne zestawienie dwóch instrumentów solowych czy solisty i orkiestry kameralnej (Dwie narracje fantasmagoryczne na dwie harfy, 2001, Solilokwium II). W Solilokwium II pojawiają się po raz pierwszy próby uzyskania efektu topofonii poprzez ustawienie wykonawców dookoła publiczności. Specyficznego „programowego” charakteru dziełom kompozytora z czasu studiów nadają tytuły ewokujące stan emocjonalnej alienacji (Intrognosis, Solilokwium II – Pejzaż myśli zamarzłych), nastrój niezwykłości i tajemnicy (Dwie narracje fantasmagoryczne) oraz pełen niepokoju tragizm (Mille coqs blesses a mort inspirowany surrealistyczną poezją Jean-Francois Chabruna, 2000). Ponadto zaznacza się w nich mierzenie się twórcy z estetyką postmodernizmu traktowanego bezpośrednio poprzez stosowanie cytatów muzycznych np. z Livre Pour Orchestre Lutosławskiego w Mille coqs… czy symfonii Mahlera w utworze dyplomowym – Koncercie na saksofon altowy i orkiestrę kameralną (2001). W ocenie samego kompozytora stanowią one „nieudaną próbę flirtu z postmodernizmem”, gdzie przykładowo, skomplikowane rozwiązania fakturalne są zastępowane ich uproszczonymi postaciami, co po części było także spowodowane niedostatkami warsztatowymi doskonalącego dopiero swoje umiejętności młodego twórcy.

Pierwsze lata nowego millenium przynoszą przełomowe dla twórczości Zycha wydarzenia: powstaje wtedy złożona formalnie i pozbawiona odniesień pozamuzycznych dwuczęściowa I Symfonia na 20 instrumentów (2001-2002), do której powstania przyczynił się niewątpliwie pobyt kompozytora na stypendium u Petera-Jana Wagemansa w Konserwatorium w Rotterdamie, gdzie mógł zapoznać się z najnowszymi podręcznikami gry m.in. na instrumentach dętych, wzbogacając swoją wiedzę o nowoczesnych technikach wykonawczych. Jako byłemu klarneciście Zychowi szczególnie frapujące wydały się przy tym walory brzmieniowe klarnetu basowego eksponowane w ukończonym w 2003 roku Koncercie na klarnet basowy i orkiestrę. Utwór ten jest w istocie symfonią koncertującą, w której instrument solowy bezustannie podejmuje próbę wypowiedzenia się pośród gąszczu zindywidualizowanych partii orkiestrowych, „jednostka” usiłuje przezwyciężyć swoim głosem dźwiękowy napór „zbiorowości”. Brzmieniową aurę utworu – raz intensywnie dramatycznego, a raz pogrążającego się w onirii – tworzy niekiedy wykraczanie poza strój równomierną temperację np. poprzez zastosowanie lekko rozstrojonego pianina czy harf strojonych w ćwierćtonach.

Kolejnymi ważnymi utworami tego okresu twórczości Zycha przeznaczonymi na klarnet basowy są Nieuspokojenie (na klarnet basowy solo, 2005), posiadająca osobisty wymiar Stale obecna tęsknota na skrzypce, klarnet basowy, perkusję i fortepian (2005) czy powstałe w hołdzie Kurtágowi 21 miniatur na skrzypce i klarnet basowy Hommage à György Kurtág (2005-6). Cyklem miniatur jest także inny powstały w tym okresie twórczości znaczący utwór Przyjaciele Kaspara Hausera na zespół kameralny (2004, prawykonanie podczas MFMW „Warszawska Jesień” w 2005 roku pod dyrekcją Przemysława Fiugajskiego), w którym eksploracja możliwości instrumentów – nietypowe zestawienia barw, skrajne rejestry – przybiera kształt wyrazistych muzycznych gestów rozwijanych w gwałtownych accelerandach i ritardandach. Surrealną i nie pozbawioną ironii atmosferę utworu kreuje alegoryczne odwołanie do tajemniczej postaci Kaspara Hausera, obecne tak w tytule cyklu jak i kryptograficznych dedykacjach poszczególnych części.

Badanie ekspresywnych możliwości fortepianu przynosi z kolei dedykowane Krzysztofowi Drobie Rozedrgranie na dwa fortepiany (2006), w którym gwałtowne, szybkie repetycje oparte na dźwiękowych monogramach (m.in. b-a-c-h) są nawarstwiane tworząc wąskozakresowe, migotliwe i pełne drapieżności złożone faktury. Utwór ten otwiera nową fazę twórczości Zycha (po krótkim epizodzie z wybujałym eskpresjonizmem w stylu Schnittkego w II Symfonii, 2004), zaznaczając jego zwrot w stronę abstrakcyjnego modernizmu i radykalnej estetyki „głębokich odwiertów na wąskiej podstawie”, czyli wnikania we właściwości dźwięku na sposób porównywalny do działań francuskich spektralistów. Nie bez znaczenia jest fakt, że w tym właśnie czasie Zych zapoznał się z monografią Jana Topolskiego o muzyce Gérarda Griseya oraz zajmował się twórczością takich kompozytorów jak Lachenmann, Sciarrino, Ligeti czy Romitelli, a także uczestniczył w kursach muzyki nowej w Darmstadt. Wszystko to wywołało jego wzmożone zainteresowanie mikrotonowością, a także – w dalszej perspektywie – rozbudziło fascynację możliwościami syntezy nowych brzmień akustycznych, tworzenia dźwiękowych amalgamatów przez fuzję wybranych tonów harmonicznych różnych instrumentów. Pierwszą próbą realizacji tej idei był kwartet smyczkowy Retoryka niedo-…/Niedo-…retoryka (2007), w którym wykorzystywane są skale skonstruowane z dźwięków przeplatanych ćwierćtonami, następnie transponowane i będące podstawą tworzenia akordów. Ponadto występują także mikrointerwałowe odchylenia uzyskiwane przez oscylacje na dwóch sąsiednich (czasem także pustych) strunach. Powstający w ten sposób efekt braku temperacji ma istotny walor kolorystyczny, jak również niesie znaczący ładunek ekspresyjny.

Swoiście „hybrydowy” charakter ma powstała w latach 2007-2010 Różnia na dwa fortepiany, która stanowi rodzaj syntezy dotychczasowych dokonań twórcy:

Chciałem pierwotnie, aby była to symboliczna i bardzo osobista apostrofa, ale oprócz tego stała się także pewną epoką w moim życiu i jednocześnie jej autobiograficznie nasyconym zapisem. Jednocześnie też procesem i summą kompozytorskiej, artystycznej, ale i osobistej, ludzkiej drogi dojrzewania[1].

Inspirowana w sposób swobodny filozofią Derridy jest ona monumentalnym, ponad dwugodzinnym studium „czynnego i żywego rozdźwięku”, cyklem czterech utworów na dwa fortepiany i perkusję, których faktury ulegają raz gorączkowemu zagęszczeniu, a kiedy indziej wytracają swój impet, rozrzedzają się jak gdyby zamarzając w bezruchu. Dobór materiału wysokościowego w Różni zdeterminowany jest ukrytym muzycznym kodowaniem treści o wymiarze osobistym, znanym jedynie twórcy i stanowi podstawę pracy motywicznej czy też przekształceń w oparciu o krótkie wycinki kilkudźwiękowych „serii”.

W swoich najnowszych utworach Zych kontynuuje rozwijanie swoich głównych zainteresowań kompozytorskich, np. w Geście i pulsie na skrzypce solo z 2010 roku powraca on do idei przestrzenności brzmienia uzyskując go przez stosowanie amplifikacji skrzypiec. Począwszy od 2011 powstają utwory, które reprezentują w pełni dojrzały styl twórczości kompozytora. Postgramatyka Miłosza… Teraz szukajcie go w gajach i puszczach słownika na 15 instrumentówwykonana po raz pierwszy podczas festiwalu Sacrum Profanum w Krakowie w 2011 roku przez Asko|Schönberg pod dyrekcją Etienne Siebensa – to swoista summa dokonań kompozytora w zakresie technik wydobycia dźwięku realizująca zamysł tworzenia nowych, charakterystycznych brzmień w oparciu o syntezę mikrotonalną dźwięków kilku różnych instrumentów akustycznych. Wprowadza ona nowy typ myślenia o brzmieniu jako fenomenie samoistnym, istniejącym niezależnie od jego źródła, co zbliża twórczość Zycha do akusmatyki i współczesnej sztuki dźwięku. Co jednak istotne, kompozytor pozostaje wierny tradycyjnemu instrumentarium – w Postgramatyce wykorzystując dodatkowo także klarnet kontrabasowy – a ponadto przypisuje dźwiękom istotne treści emocjonalne i filozoficzne, opiewając w swych dziełach treści głęboko humanistyczne i rozważając miejsce człowieka we współczesnym świecie.

Powstała w latach 2011-13 III Symfonia wykonana została przez Orkiestrę Muzyki Nowej pod dyrekcją Szymona Bywalca na tegorocznym festiwalu Wratislawia Cantans. Jest ona dziełem niezwykle ważnym w twórczości Wojciecha Ziemowita Zycha, być może otwierającym nowy jej etap. Kunsztowne operowanie różnorodnymi technikami wykonawczymi oraz mistrzostwo  instrumentacji – widoczne już w Postgramatyce… - połączyło się w tym utworze z przemyślanym zakomponowaniem dużej całości formalnej (podobnie jak w Różni), której konstrukcję wyznaczył układ tekstu zbudowanego z fragmentów traktatu filozoficznego Emmanuela Lévinasa Całość i nieskończoność w polskim tłumaczeniu Małgorzaty Kowalskiej. Wyrażony jest w nim pogląd o immanentnej samotności człowieka, źródła jego cierpienia, które zakończyć może jedynie śmierć lub też spotkanie z „Innym” czyli drugim człowiekiem. W utworze Zycha owa początkowa opozycja „Toż-samego” i „Innego” przybiera postać duetu wokalnego – sopranu i barytonu  - wyśpiewującego umuzycznione frazy tekstu Lévinasa początkowo za plecami publiczności, aby ostatecznie spotkać się w środku sceny. Przejście śpiewaków z tyłu sali na estradę sprawia, że przebieg czasowy utworu ma charakter procesualny, zaś zredukowany, niemal rytualny ruch wykonawców ma wymiar tak akustyczny jak i symboliczny. Podobnie jak w parateatralnych utworach Crumba (kompozytor wskazuje na nie jako jedną z inspiracji, także na utwór FAMA Beata Furrera w zakresie sposobu wykorzystania technik wokalnych) znaczenie utworu nabudowuje się i stanowi wynik połączenia wrażeń wywoływanych przez tekst dźwiękowy występujący w zmiennej dla percepcji słuchowej przestrzeni i także rozwijających się w czasie oraz metaforycznych sensów implikowanych przez tekst literacki. Kolistość wielopłaszczyznowego ideowego kształtu III Symfonii – dopełnianie się opozycji, zetknięcie z „Innym” – osiągnięta zostaje poprzez świadome i wyrafinowane operowanie głosem wokalnym i instrumentalnym z wykorzystaniem topofonii i procesualności postępu czasowego w utworze, przy jednocześnie zamkniętej i klarownej strukturze formalnej. III Symfonia to kolejny po Postgramatyce… „eksperymentalny” utwór Zycha, w którym dokonuje on transgresji, kierując się ku nowym obszarom kompozytorskich poszukiwań i odkryć.

Wojciech Ziemowit Zych to jak pisze Ewa Szczecińska twórca duchowo i mentalnie niezależny, outsider z Krakowa [2], wskazuje ona też na związki jego muzyki z dzisiejszą postmoderną. Maciej Jabłoński z kolei żartobliwie określa Zycha jako romantyka z modernistyczną nakrętką[3]. To, co nie ulega wątpliwości to fakt, że jego twórczość podlega stałej ewolucji. Niezwykle aktywny i pracowity kompozytor z uwagą obserwuje rozwój środków i tendencji stylistycznych w muzyce najnowszej, których część trafia stopniowo – w postaci specyficznej, przefiltrowanej przez „wrzący umysł” twórcy – do jego własnego słownika i tworzy właściwą „post-gramatykę” jego muzycznych wypowiedzi.

Pomimo silnej inspiracji twórczością Lutosławskiego Zych w swoich utworach daleki jest od myślenia systemowego o materiale dźwiękowym – dwunastotonowym – którego struktura wysokościowa jest każdorazowo wynikiem indywidualnego doboru środków harmonicznych o preferowanych przez kompozytora właściwościach (predylekcja do stosowania trytonów, septym łączonych w akordy i czterodźwięki) lub także powstaje w oparciu o kod ukrytych osobistych znaczeń przypisywanych określonym współbrzmieniom (np. w Różni), co nasuwa skojarzenia z twórczością Albana Berga. Pojedyncze dźwięki lub ich grupy łączone są często w krótkie motywy, które ulegają następnie twórczym przekształceniom. Charakterystyczne dla utworów Zycha są nerwowe repetycje lub gęste tremola przecinane glissandami oraz addycyjnie rozwijane krótkie odcinki muzyczne o wyrazistej artykulacji dobarwione oszczędnym, lecz przemyślanym użyciem mikrotonów. Bywają one przeciwstawiane łagodnym, długonutowym fragmentom linii melodycznych, tworzących tęskną, „niekończącą się” muzyczną opowieść.

Kunsztowność i wyrafinowanie instrumentacji oraz zabiegi stopniowego zagęszczania, a następnie zastygania lub wybrzmiewania złożonych faktur w obrębie większych, logicznie skonstruowanych całości formalnych to charakterystyczna cecha twórczości Zycha. Wprowadza one wrażenie subiektywności przepływu czasu w utworze – raz postępującego gwałtownie do przodu, kiedy indziej zatrzymującego się w swoistym „bezczasie”.

Częste i niejednokrotnie skrajne zmiany dynamiczne wskazują na wewnętrzną gwałtowność ekspresji muzyki Zycha, jej emocjonalny wymiar. W zakresie użycia elektroniki w swoich dotychczasowych dokonaniach kompozytor stroni od używania jej dla celów innych niż tych służących wprowadzeniu efektu przestrzenności brzmienia poprzez amplifikację instrumentów akustycznych oraz sterowanie panoramą dźwięku. Jak sam twierdzi nie zetknął się dotąd z utworem multimedialnym, w którym dostarczane odbiorcy wrażenia wzrokowe i słuchowe są odpowiednio zbalansowane i nie powodują odczucia przeładowania. Sam też nie miał jak dotąd okazji, by podjąć próbę stworzenia takiego dzieła.

Swoje utwory Wojciech Ziemowit Zych pisze często z myślą o konkretnych wykonawcach, z którymi współpraca stanowi dla niego cenne źródło doświadczeń. Jak podkreśla kompozytor notując niezwykle precyzyjnie poszczególne partie w swoich dziełach ma on na celu odnalezienie wspólnego języka porozumienia z muzykami, za pomocą którego możliwe byłoby nie tylko przekazywanie niezbędnych informacji technicznych, ale również inspirowanie wrażliwego wykonawcy i wywoływanie potrzebnych do odpowiedniej realizacji utworu emocji. Wśród stałych współpracowników Zycha są m.in. zespoły Lutosławski Piano Duo czy Kwadrofonik.

Twórczość Wojciecha Ziemowita Zych określić można jako dzieło modernisty o romantycznym rodowodzie, stopniowo odchodzącego od młodzieńczego radykalizmu, aby badać bezustannie dostępne środki i możliwości. Kompozytor pozostaje przy tym jednak zawsze wierny raz obranym ideałom: jego celem jest tworzenie muzyki skomplikowanej, wyrafinowanej, dalekiej od stylistyki postmodernistycznego esperanto i także zamkniętej na abstrakcję, tandetnej popkultury. Dla Zycha muzyka nie jest arbitralną, beztreściową grą, lecz mową dźwięków, poprzez które można komunikować głęboką prawdę o współczesnym człowieku i czynić to językiem trudnym, skonstruowanym „na miarę komplikacji dzisiejszego świata”. Stąd wynika właściwa dla twórczości Zycha kategoria estetycznej powagi, zastąpienie humoru i kabaretu nastrojem zabarwionej surrealizmem ironii i cierpkiej groteski. Ideał kompozycji to według Zycha abstrakcyjna muzyka absolutna dlatego nieczęste są u niego utwory z głosem wokalnym, traktowanym zresztą w sposób tradycyjny, pozbawiony eksperymentów dźwiękowo-fonetycznych. Również elementy performatywne w dziełach Zycha (szczególnie w III Symfonii) mają w swoim założeniu funkcję jedynie symboliczną i daleko im do działań parateatralnych. Najistotniejszy czynnikiem pozamuzycznym wykorzystywany przez kompozytora stanowi warstwa literacka w postaci bezpośrednio cytowanych lub aluzyjnie przywoływanych tekstów poetyckich i filozoficznych (Chabrun, Derrida, Lévinas), nawiązań do biografii nietuzinkowych postaci (Kantor, Kurtág, Hauser) czy ukrytych odniesień do własnej biografii (Stale obecna tęsknota, Różnia). Specyficznie „programowy” charakter muzyki Zycha zdradzają także tytuły poszczególnych utworów (Nieuspokojenie, Rozedrgranie, …list niedokończony…, list odnaleziony…), które zdają się dowodzić, że kondycję współczesnego człowieka kompozytor widzi w kategoriach jego zagubienia się w świecie, pozostawania w konflikcie z dominującym ogółem społeczeństwa, a także emocjonalnej niepewności, braku spełnienia czy etycznych dylematów. Rolę sztuki twórca widzi w towarzyszeniu człowiekowi w rozmaitych przeżywanych przez niego stanach, naznaczonych niejednokrotnie niejednoznacznością czy wręcz zagadkowością. To sztuka jest zdaniem Zycha zwierciadłem, w którym współczesny człowiek może się przejrzeć i – zwłaszcza w sytuacji zetknięcia z arcydziełem – doświadczyć wewnętrznej przemiany, która da mu poczucie sensu oraz iskrę nadziei na przyszłość.

*

O III Symfonii Zycha można posłuchać TUTAJ

*

Fragmenty wykonania utworu Przyjaciele Kaspara Hausera podczas festiwalu Aksamitna Kurtyna w 2006 roku można zobaczyć TUTAJ

 

autorka zdjęcia: Natalia Szułdrzyńska

 --------------------------

[1] W. Z. Zych (ze wstępu do utworu), Przewodnik 53. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Współczesnej „Warszawska Jesień”, red. Ewa Radziwon-Stefaniuk, Elżbieta Szczepańska-Lange, Warszawa 2010.

[2] E. Szczecińska, Muzyka 2.1.: Wojciech Ziemowit Zych, "Dwutygodnik", nr 54, kwiecień 2011.

[3] M. Jabłoński, Umysł wrzący, czyli o muzyce Wojciecha Ziemowita Zycha, "Ruch Muzyczny", nr 16, 2005, s. 8-10.

Tekst: Barbara Bogunia

Zobacz inne artykuły w kategorii Kompozytorzy 70'-80' »

Przeczytaj również

Patroni medialni
Partnerzy
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.