Tomasz J. Opałka

RECEPCJA

tomasz-j-opalka

Trudno powiedzieć, według jakiego kryterium Agnieszka Lewandowska-Kąkol do swej książki wybrała piętnastu współczesnych polskich kompozytorów: najwybitniejsi, najciekawsi, najbardziej reprezentatywni dla różnych nurtów? W każdym przypadku ułożyłbym tę listę inaczej, ale nie jest to pretensja, bo każdy ma przecież własne typy. Poprzestanę zatem na wyrażeniu zadowolenia, że wśród owych piętnastu, z którymi dziennikarka przeprowadziła zebrane tu wywiady o ich twórczości, znalazł się Tomasz Jakub Opałka, moim zdaniem najlepszy polski twórca poniżej 35. roku życia.

Tomasz Flasiński, Muzyka a polskość, w: Ruch Muzyczny: ROK LVII, NR 19, 15 września 2013 r.

 

[…] Obviously Mr. Opatka is a completely finished composer. His craftsmanship is of a very high level; clearly he can do anythingthat he wants to. Each work demonstrated his technical mastery to me, and I admire that greatly.

John Corigliano,  List do Fundacji ForMusic z dnia 31 maja 2011 r.

 

Powiew świeżości wniósł jedynie nowy utwór "Collisions of the Matter" (2012) Tomasza Opałki. Nie zawiódł rozpoznawalny, charakterystyczny styl tego kompozytora z jego tonalizmami i pełnymi nasyconymi brzmieniami orkiestrowymi, nacechowany jakby filmowąsensacyjną” nastrojowością.

Piotr Jan Wojciechowski, Spotkania z muzyką dawną i nową, w: Ruch Muzyczny, ROK LVII, NR 12, 9 czerwca 2013 r.

 

Szczególnym zainteresowaniem Opałka darzy eksperymenty w zakresie harmoniki ćwierćtonowej oraz instrumentacji. Styl tego kompozytora już dziś jest niezwykle charakterystyczny: wyróżnia się na tle pozostałych twórców agresywną rytmiką, błyskotliwym zastosowaniem instrumentów dętych blaszanych i perkusyjnych, które w połączeniu ze światem harmoniki ćwierćtonowej zyskują intrygujące, odważne, heterogeniczne brzmienie. Siła i niesamowita energia uderzają w słuchaczy jak gdyby kompozytor postanowił zmieść nas z powierzchni ziemi. W jego utworach nie ma jednak przesady: wielkie emocje rekompensuje poprzez wysmakowany detal, różnorodność elementów, które w mikroskali tkają delikatną sieć szczegółów - rytmicznych, instrumentacyjnych i emocjonalnych inkrustacji.

Maria Peryt, Warszawska multimuzyka młode pokolenie kompozytorów stolicy, "Ruch Muzyczny" nr 20, 10 2013.

 

Zupełnie inny klimat stworzyła dwudziestominutowa Symfonia "Horyzont zdarzeń" - rozpoczęta i zakończona bezdźwięcznym, "szumowym" dmuchaniem w instrumenty dęte (przywodzącym skojarzenia z odgłosem fal) - autorstwa innego warszawianina, Tomasza Jakuba Opałki. W tym przypadku można mówić o współczesnej, bardzo wyrazistej odmianie ekspresjonizmu, wyrażającego się ciągłymi powrotami gwałtownych, nerwowych, głośnych sekwencji, współtworzonych przez kotły, którym kompozytor nie dał ani chwili wytchnienia. Ów "muzyczny sztorm" świadczy o dobrym opanowaniu środków instrumentacyjnych, jakie stwarza wielka orkiestra symfoniczna (był to jedyny w finale utwór przeznaczony na tak rozbudowany aparat wykonawczy). Za mankament uznałbym niezbyt czytelny plan formalny - "permanentność" kulminacji nie sprzyja budowaniu wewnętrznej logiki utworu. Mam wrażenie, że gdyby Opałka zdołał uniknąć błędów w architektonice swojej symfonii, Horyzont zdarzeń zdystansowałby konkurencję.

Janusz Janyst, Konkurs kompozytorski imm. Grażynu Bacewicz, "Ruch Muzyczny" nr 20, 10.2013..

 

Zupełną klapą okazało się naiwnie wirtuozowskie L.A. Concerto na skrzypce i orkiestrę symfoniczną Tomasza Jakuba Opałki. Od samego początku - przywodzącego na myśl ilustrację burzy z VI Symfonii Beethovena - muzyka miotała się bezładnie od idiomu do idiomu, od pomysłu do pomysłu. Kompozytor niby poszukiwał nowych brzmień, co chwila popadał jednak w idiom filmowy i banalne repetytywne natręctwa. Kuriozalna muzyka Opałki nie miała właściwie sensu w żadnym wymiarze: melodycznym, formalnym, historycznym, filmowym, eksperymentalnym, jakimkolwiek... Był to po prostu gniot doskonały.

Krzysztof B. Marciniak, http://www.ruchmuzyczny.pl/PelnyArtykul.php?Id=2564.

 

Energetyzująca, pulsująca skrajnymi emocjami, rytmiczna muzyka to jego znak rozpoznawczy. Podobnie jak współbrzmienia budowane na rozstrojeniach ćwierćtonowych oraz interwałach, które najlepiej im się poddają, oraz zwartej formie o precyzyjnie zaplanowanym emocjonalnym przebiegu. Kompozytor bardzo konsekwentnie buduje narrację utworu. Dzięki temu słuchając jego muzyki mamy wrażenie jakby jakaś nieposkromiona siła napędzała ją i porywała nas ze sobą […]. [...] Opałka jest w swoich utworach nieprzewidywalny. Kiedy już przyzwyczajamy się do heterogenicznego, agresywnego brzmienia, wprowadza nas w świat wysokich alikwotów, flażoletów i harfy. Innym razem zakamuflowana, wyrazista melodia, której nie mamy nadziei usłyszeć w całości, pojawia się w pełnej krasie, aby za moment, zanim nasze uszy zdążą ją w pełni uchwycić, zniknąć w odmętach kłębiącej się czasoprzestrzeni.

Maria Peryt, Młoda Warszawa. Tomasz Jakub Opałka, op.cit., s. 46-47.

 

Obok twórców wywodzących się ze Śląska (Grażyna Krzanowska, Andrzej Krzanowski, Aleksander Lasoń) zabrzmiały kompozycje Tadeusza Wieleckiego, słynne i genialne 3 na 13 Mykietyna oraz Koncert D.N.A. na basklarnet i zespół instrumentalny młodego artysty, przebywającego obecnie w Ameryce Tomasza Opałki. Dzieło to miało swoją światową prapremierę, i w moim odczuciu stanowi pewien zaskakujący, przewrotny akcent w stylistyce tego kompozytora. Opałka, kojarzony dotychczas z polistylistyką, starannie rozgrywający dramaturgię swoich utworów, choć kosztem oryginalnych rozwiązań fakturalnych, tym razem zaimponował bogactwem pomysłów i instrumentacji. Kompozytor dojrzewa, szuka, nie stoi w miejscu, a to dobry symptom. Partię solową znakomicie odegrała Jadwiga Czarkowska.

Piotr Jan Wojciechowski, Łańcuch X - podwójny jubileusz, w: MeaKultura, 23 marca 2013 r.

 

Serwis internetowy Iplex.pl zamieścił krótkometrażowy film animowany Pawła Dębskiego Drwal z 2011 roku. W tym poruszającym dziele bardzo ważną rolę odgrywa znakomita muzyka Tomasza Opałki. Kompozytor oszczędnymi środkami niezwykle sugestywnie podkreślił emocje, wspomógł narrację i wykreował wyjątkowy klimat opowieści.

Aleksander Dębicz, ”Drwal" z muzyką Tomasza Opałki do obejrzenia w internecie, w: Soundtracks.pl, 5 września 2013 r.

 

D.N.A. - Attractive-sounding and aesthetically different artistic endeavor. The bass clarinettist Jadwiga Czarkowska is a discovery.

Krzysztof Baculewski, w: Magazyn Polska Music Now, wrzesień 2013 r.

 

[…] Wielorakość poszukiwań na gruncie kompozycji świadczy o bogatym wnętrzu, potrzebie docierania i przecierania nowych ścieżek oraz sugeruje, iż twórczość Tomasza Jakuba Opałki z pewnością stanie się ważnym obszarem w polskiej, jak i światowej muzyce […] "Collisions of The Matter" to kompozycja podzielona na 4 fazy następujące po sobie attacca. Uwidacznia się bogactwo pomysłów, dbałość o przebieg ciekawej narracji, płynnej i prowadzącej słuchacza w dalsze części kompozycji, dbałość o precyzję. To utwór wskazujący na dobrą znajomość aparatu wykonawczego jakim jest orkiestra symfoniczna. Kompozytor przedstawia dzieło o dużym ciężarze gatunkowym, wyraźnym rysie świadomego i ugruntowanego warsztatu kompozytorskiego, z drugiej strony to dzieło świeże, nowatorskie i poszukiwawcze […]. Spostrzeżenia Pana Tomasza Jakuba Opałki zdają się być niezwykle ważnym torem w rozumieniu roli kompozytora, przez co szlachetnym i trafnym, świadczącym o wysokiej samoświadomości twórczej i byciu twórcą podążającym własną drogą i prawdziwą potrzebą bycia kompozytorem szeroko patrzącym na otaczający świat. To droga poszukująca, otwarta na wszelkie bodźce zewnętrzne oraz ukazująca szerokie spectrum zainteresowania wewnętrznymi przemianami i ich wpływem na aspekt twórczy.

Aleksander Lasoń, Recenzja pracy doktorskiej Tomasza Opałki, 6 czerwca 2013 r.

 

Tekst: Grzegorz Dąbrowski, Marlena Wieczorek

Zobacz inne artykuły w kategorii Kompozytorzy 70'-80' »

Przeczytaj również

Patroni medialni
Partnerzy
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.