Tomasz J. Opałka

BIOGRAFIA

tomasz-j-opalka

Interesująca, porywająca, świadoma. Na taką muzykę czekaliśmy od dawna.

Muzykę na miarę nowego pokolenia [1].

Tomasz Opałka to młody polski kompozytor, którego talent zatacza coraz szersze kręgi na polskiej scenie muzycznej. Pochodzi z Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie przyszedł na świat 6 czerwca 1983 roku. Przez pierwsze lata jego życia prawdopodobnie nikt nie przypuszczał, że Tomek będzie chciał kształcić się w kierunku artystycznym – zarówno zawody rodziców były dalekie od zajmowania się sztuką, jak i specyfika miasta nie sprzyjała pobudzaniu w dziecku tego typu talentów. O wyborze tej szczególnej drogi życia musiał zadecydować więc… przypadek, a mianowicie splot różnych wydarzeń, dzięki którym zainteresowania Opałki zostały skierowane w stronę muzyki symfonicznej, zarówno klasycznej, jak i filmowej. Krok po kroku zaczął odkrywać literaturę muzyczną, fascynowały go jednak nie tylko amerykańskie soundtracki. Wspominał:

Jako dzieciak słuchałem muzyki i bardzo chciałem pisać tak, jak kompozytorzy, których wtedy słuchałem. Słuchałem klasyki (Beethoven, Grieg, Dworzak, Szostakowicz, Strawiński etc), muzyki nowej (Penderecki, Lutosławski, Ligeti, Andriessen, etc.) filmowej (Goldsmith, Zimmer, Goldenthal, Mancina, Howard, Williams, Kilar, etc.) To ludzie, którzy świetnie radzili sobie z orkiestrą, formą, brzmieniem, instrumentacją. To mnie inspirowało, też chciałem „dobrze pisać”[2].

Zaczął też samodzielnie uczyć się zapisu nutowego. Początkowa, niewinna fascynacja, zaprowadziła Opałkę do szkoły muzycznej. Edukację rozpoczął niezwykle późno, bo w 14. roku, życia i wydawało się (także pedagogom), że na wielkie sukcesy w tej materii już nie będzie można liczyć. Szkoły muzycznej I-go stopnia Opałka nie ukończył, w dniu egzaminów dyplomowych pojechał na wycieczkę do Londynu. Do średniej szkoły muzycznej musiał zdawać do Kielc, gdzie kształcił się w grze na puzonie.

Bycie instrumentalistą nie było jednak powołaniem Opałki, który od początku chciał zostać kompozytorem i ta właśnie chęć zaprowadziła go w wieku 14 lat do szkoły muzycznej. Pierwsza oficjalna próba talentu miała miejsce już w 2001 roku, kiedy to jego Trio na flet, wibrafon i wiolonczelę zostało docenione na konkursie Crescendo 2001.

To ośmieliło go do intensywniejszego zgłębiania tajników warsztatu oraz dalszego tworzenia. Po czterech latach prób (2002-2006) dostał się do prestiżowej Akademii Muzycznej (obecnie Uniwersytet Muzyczny) w Warszawie, i to bez dyplomu szkoły muzycznej II stopnia, co jest swego rodzaju ewenementem. Jego opiekunami artystycznymi zostali: Krzysztof Baculewski  (Kompozycja) i Marcin Błażewicz (Instrumentacja), ale należy też wspomnieć, że dużą inspiracją, kształtującą młodego adepta kompozycji stanowiła atmosfera uczelni i przyjaźnie tam zawarte (np. z innymi wyjątkowymi talentami: Bartoszem Kowalskim i Dariuszem Przybylskim). Podczas kilku lat nauki Opałka zgłębiał literaturę muzyczną, intensywnie szkolił swój talent orkiestracyjny, który obecnie decyduje o indywidualnym charakterze jego stylu muzycznego. Do innych wyznaczników twórczości Opałki można zaliczyć: ważną rolę rytmiki ("witalność"), spójność przebiegu formalnego i narracyjność dzieła, dzięki któremu autor chce słuchacza zabrać w swoistą muzyczną podróż, inspirować go, pobudzać wyobraźnię, ewokować emocje i zaciekawienie, a nawet napięcie[3]. Na uczelni szybko zauważono jego potencjał – sam prodziekan Akademii Muzycznej, Edward Sielicki, w radiowej "Trójce" wspominał, że jest to niebywały talent, który, będąc samoukiem, już na egzaminach wstępnych mógł się poszczycić międzynarodowymi nagrodami kompozytorskimi. Pewną anegdotą z lat studenckich może być fakt, że Opałka już na pierwszym roku z łatwością tworzył dzieła symfoniczne, których duża obsada sprawia nieraz trudność nawet absolwentom. Trzeba go było natomiast zmuszać do utworów kameralnych, a więc z założenia łatwiejszych[4].

Wykrywacz talentów

Warto wspomnieć, że obie prace: magisterska (koncert Vitality) i doktorska (dzieło symfoniczne Collisions of the Matter) otrzymały najwyższe z możliwych ocen -– celujące, co zaowocowało zatrudnieniem Opałki na UMFC (już jako student pełnił tam funkcję asystenta-stażysty). Udzielał także gościnnych wykładów w Warszawskiej Szkole Filmowej. Choć sam został pedagogiem,  nie zrezygnował z dalszego samokształcenia. Uczestniczył w szeregu kursów kompozytorskich i prywatnych szkoleń, na których miał kontakt z takimi sławami jak m.in.: Michael Nyman, Christopher Young czy Peter Golub.

Niewątpliwie o sukcesie twórczym można mówić w momencie, gdy twórca otrzymuje zamówienia kompozytorskie. I tak się właśnie dzieje w przypadku Opałki, który pisze dzieła zarówno na potrzeby różnych instytucji (Towarzystwo im. Witolda Lutosławskiego, Instytut Adama Mickiewicza, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach, Zamek Królewski w Warszawie, Filharmonia Kaliska, Centrum Myśli Jana Pawła II, Filharmonia Świętokrzyska, Filharmonia Gorzowska), jak i osób prywatnych (np. Fil d'araignée dla skrzypka Janusza Wawrowskiego, Five CloudScapes dla Macieja Frąckiewicza czy Vitality zadedykowane Leszkowi Lorentowi). O koncercie Vitality można przeczytać TUTAJ.

Jego utwory wykonywane były na wielu festiwalach i koncertach w Polsce i za granicą. Są wśród nich: Łańcuch X (2013), Festiwal Prawykonań NOSPR, Warszawskie Spotkania Muzyczne 2012, 2013, Warszawska Jesień – Koncerty Koła Młodych ZKP (2008, 2010, 2011, 2012), Brücken Festival für Neue Musik (2009), COM'IN (2008, 2009), Cztery Pory Roku - Jesień (2009), Generacje (2007, 2012), Festiwal Młodych Kompozytorów – Chopin. Transgresje (2010), Wszystkie Mazurki Świata (2010), Beijing Modern (2011), Musica Moderna (2012), festiwal organizowany przez Orkiestrę Sinfonia Varsovia – Letnie Koncerty na Grochowskiej, Cykl Muzyka Kresów Wschodnich podczas Festiwalu Warszawska Jesień 2012. Poza Polską utwory Tomasza Opałki wykonywane były  m.in w Niemczech, Rosji, na Ukrainie, Słowacji, Białorusi, w Chinach[5].

Tak duże powodzenie jest tym bardziej godne uwagi, że kompozytor nie należy do dobrych marketingowców, a wrodzony dystans, który zachowuje wobec większości ludzi powoduje, iż trudno mu promować efekty swojej pracy (wyjątkiem jest udział w konkursach, ponieważ dzięki nim może usłyszeć swoje utwory)[6].

W latach 2008-2012 należał do Koła Młodych Związku Kompozytorów Polskich, a w latach 2010-2012 był jego wiceprzewodniczącym. Od 2013 roku zasiada w Zarządzie Głównym Związku Kompozytorów Polskich. Od 2007 roku jest członkiem Stowarzyszenia Autorów ZAiKS, a w latach 2010-2013 zasiadał w Komisji Repartycyjnej tegoż stowarzyszenia[7].

Pierwszą fascynacją Opałki była muzyka symfoniczna i właśnie na orkiestrę symfoniczną przeznaczone są jego pierwsze dzieła, wykonywane  przez liczące się polskie zespoły (np. Polską Orkiestrę Radiową [dyr. Wojciech Michniewski, Łukasz Borowicz, Szymon Bywalec], Orkiestrę Muzyki Nowej czy Orkiestrę Filharmonii Łódzkiej [dyr. Michał Klauza], Orkiestra Filharmonii Kaliskiej [dyr. Adam Klocek]), oraz wybitnych instrumentalistów (Leszek Lorent, Janusz Wawrowski, Jadwiga Czarkowska).

Opałka jest bohaterem pełnometrażowego filmu dokumentalnego o młodych kompozytorach muzyki współczesnej i filmowej pod tytułem Kilka pytań o słyszenie świata (2013), będącego częścią cyklu portrety kompozytorów w reżyserii Mai Baczyńskiej.

W ostatnim czasie angażuje się także  w dwa projekty: gorzowski i ... hollywoodzki. Pierwszy związany jest z trzecią edycją programu Kompozytor-rezydent IMIT-u, w którym wybrana Filharmonia (w tym przypadku gorzowska) prezentuje kilka utworów danego twórcy. W bieżącym  sezonie artystycznym (2013/2014) są to trzy utwory Opałki: QuadraD.N.A. oraz prawykonanie zamówionego przez instytucje goszczącą Koncertu fortepianowego (w przygotowaniu).

Amerykańska przygoda miała z kolei swój początek na festiwalu Transatlantyk. Jego twórczość poznał wtedy Christopher Young i zaproponował mu przyjazd do Los Angeles, a z czasem kontrakt. Kompozytor wspomina:

Nie brałem tego poważnie, ale gdy przeszedł do konkretów, uznałem, że jak Hollywood zaprasza, to się nie odmawia. Przez kilka miesięcy nauczyłem się tam bardzo ciekawych rzeczy o pracy, o studiu, o myśleniu o bohaterach w kinie, dramaturgii, odpowiednim rozłożeniu napięć, to wbrew pozorom wcale nie jest takie oczywiste. Przyjechałem do Polski z kontraktem, więc niedługo wracam komponować do Ameryki[8].

Opałka to kompozytor wręcz biologicznie nastawiony na tworzenia muzyki. Bez przymusu z zewnątrz, ingerencji rodziców i schlebiania modom postawił wszystko na jedną kartę poświęcając każdą wolną chwile samokształceniu. Praca twórcza to dla niego zawód, styl bycia, życia, a zarazem  misja. To możliwość ucieczki przed światem, ale i sposób na stworzenie własnej enklawy. To wreszcie kod, jakim przybliża innym swój własny świat emocji wyrażanych przez nuty[9].

--------------------------

[1] M. Peryt, Młoda Warszawa. Tomasz Jakub Opałka, "Aspiracje" s. 46-47, http://www.asp.waw.pl/V_FIFD/ASPIRACJE/ASPIRACJE_lato_2012.pdf

[2] Wywiad z Tomaszem Opałką - kompozytorem muzyki filmowej,  http://muzykatomka.blogspot.be/2011/03/wywiad-z-tomaszem-opaka-kompozytorem.html

[3] A. Lewandowska-Kąkol, wywiad z Tomaszem Opałką, w: Dźwięki, szepty, zgrzyty Wywiady z kompozytorami, "Fronda" 2013, s. 296.

[4] Źródło: http://www.youtube.com/watch?v=M82uqY66250

[5] Informacje pochodzą ze strony internetowej kompozytora:

www.tomaszjakubopalka.com.

[6] A. Lewandowska-Kąkol, op.cit., s. 300-301.

[7] Informacje znalezione na stronie internetowej kompozytor, op.cit.

[8] Wywiad Wojciecha Wyszogrodzkiego z Tomaszem Opałką, ma 30 lat i robi karierę w Hollywood, "Gazeta Lubuska" 10.11.2013.

[9] A. Lewandowska-Kąkol, op.cit., s. 297.

Tekst: Grzegorz Dąbrowski, Marlena Wieczorek

Zobacz inne artykuły w kategorii Kompozytorzy 70'-80' »

Przeczytaj również

Patroni medialni
Partnerzy
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.