Sławomir Kupczak

BIOGRAFIA

slawomir-kupczak

Sławomir Kupczak to kompozytor urodzony 2. maja 1979 roku we Wrocławiu i z tym miastem związany jest do dziś, choć jego rodzina pochodzi ze Wschodu (ojciec z Lwowa, a babcia z Aszchabadu). Jak sam mówi, ten fakt musiał wpłynąć na styl jego dzieł, w których czas płynie wolno dzięki nieśpiesznej narracji (Cetirizini dihydrochloridum, Anafora IV, Novella, Raport). Kompozytor w wywiadach podkreśla także dużą rolę rodziców w motywowaniu i wspieraniu rozwoju talentu muzycznego swojego syna[1].

Zainteresowanie komponowaniem pojawiło się u Kupczaka w Państwowej Szkole Muzycznej I i II stopnia im. K. Szymanowskiego we Wrocławiu, gdzie intensywnie słuchał muzyki współczesnej. W 1996 roku stworzył kwartet smyczkowy, w którym starał się zawrzeć niemal wszystko co wiedział w tym czasie o muzyce. Wspominał: W szkole akurat przerabialiśmy skale: to użyłem wszystkich (śmiech). Nawet miałem wykonanie tego utworu… I tak zacząłem pisać[2]. Młodzieńcze próby zaprowadziły go do klasy kompozycji Jana Wichrowskiego oraz kompozycji komputerowej u Cezarego Duchnowskiego i Stanisława Krupowicza w Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu (1998-2003). Po ich ukończeniu kontynuował edukacje na studiach podyplomowych (2003-2005) w zakresie kompozycji specjalnej, komputerowej oraz muzyki teatralnej i filmowej (ponownie u Stanisława Krupowicza i Cezarego Duchnowskiego).

Choć zaczął studiować w 1998 roku, to dopiero trzy lata później napisał pierwszy utwór elektroakustyczny: Concertino na skrzypce i taśmę, dzięki czemu zdał sobie sprawę z możliwości komputera i zaczął inaczej myśleć o komponowaniu. Otworzyły się tym samym przed nim wrota do nowego typu wypowiedzi muzycznej, uwzględniającej takie instrumenty jak komputer, syntezator czy theremin. Nie znaczy to jednak, że bardziej neoklasyczne brzmienia były i są mu obce:

Fascynowałem się co prawda J. Brahmsem, J. Sibeliusem, Beethovenem czy Karolem Szymanowskim, ale od zawsze największe wrażenie robiła na mnie muzyka współczesna. Posiadałem mnóstwo kaset z nagranymi audycjami radiowymi poświęconymi Warszawskiej Jesieni. Słuchałem ich później na okrągło aż niektóre kasety tego nie wytrzymały[3].

19 stycznia 1999 roku miało miejsce prawykonanie Muzyczki na skrzypce solo - pierwszego utworu Kupczaka napisanego podczas studiów. Koncert zorganizowany został przez Koło Artystyczno–Naukowe Studentów Kompozycji i Teorii Muzyki Akademii Muzycznej we Wrocławiu. W tamtejszej Sali Teatralnej kompozytor zaprezentował i inne swoje utwory (Anaforę I na fortepian w 2000 roku, Causu to John Cage na flet prosty, klarnet, puzon, perkusję, fortepian, skrzypce, kontrabas, dyrygenta, telefony komórkowe, Energetic play na sinfoniettę i partyturę graficzną na gitarę elektryczną solo Catch as Catch Can w 2001 roku). Te pierwsze wykonania własnych kompozycji przed właściwym "wejściem" w zawodowe życie były dla artysty niezwykłymi, emocjonalnymi wydarzeniami; właśnie na tych koncertach mógł sprawdzić się na scenie zanim jego nazwisko zaczęło istnieć w szerszych kręgach muzycznych.[4] Na debiut festiwalowy nie musiał zresztą długo czekać, bo już w 2002 roku na XXIII Festiwalu Polskiej Muzyki Współczesnej Musica Polonica Nova zabrzmiało Concertino na skrzypce i taśmę oraz Silly Nilly na orkiestrę smyczkową, saksofon altowy i taśmę. Do pierwszych, ważnych prawykonań można też zaliczyć to z 2003 roku we Wrocławiu, na którym Tech-No Orchestra pod dyrekcją Roberta Kurdybacha zaprezentowała Palimpsest na orkiestrę smyczkową i dźwięki elektroniczne. Współpraca z Tech-no Orchestra oraz z Teatrem Zar, działającym przy Ośrodku Grotowskiego we Wrocławiu, zaowocowała powstaniem - już po ukończeniu studiów - autorskiego projektu audiowizualnego z muzyką elektroakustyczną i solistami o (bliskiej niemal wszystkim awangardzistom) nazwie - Fluxus. W tym ok. 40. minutowym przedstawieniu, obok Kupczaka, wzięli też udział (między innymi) Cezary Duchnowski i Agata Zubel[5].

Wkrótce potem Kupczak doczekał się własnego koncertu monograficznego na festiwalu Turning sounds 2 w Warszawie. Zabrzmiały tam następujące utwory: Anafora IV na taśmę (2003), Akwaforta (2002), Anafora V (2004,wersja na taśmę), Cetirizini dihydrochloridum na głos żeński, skrzypce i taśmę (tą wersję wycofałem i napisałem nową na komputer solo), które zostały zrecenzowane w następujący sposób:

Po latach eksperymentów i mniej lub bardziej prymitywnych, płytkich kompozycji, powstaje (i to także w Polsce) elektronika ciekawa, nie przypominająca wreszcie muzyki akustycznej ani w brzmieniu, ani w formie, ale też wielopoziomowa i wieloznaczna. Trzeba było do tego czterech pokoleń, ale od lat 90. stało się to faktem. Indywidualna i niepowtarzalna twórczość Kupczaka potwierdza tę prawdę w każdej minucie:[…] pokazują wielką wrażliwość na brzmienie samo w sobie. […] Widać jednocześnie, że nie są to jakieś etiudy czy zagęszczone do granic możliwości percepcyjnych utwory. Wiele procedur jest tu podanych w czytelny (słyszalny) sposób, muzyka rozwija się powoli i wyraziście, nigdy jednak nie nużąc.[6]

Na studiach i zaraz po nich Kupczak intensywnie inwestował w rozwój swojego warsztatu kompozytorskiego, biorąc udział w szeregu kursów kompozytorskich, zarówno w Polsce (np. Radziejowice (2000), Gdańsk (2001)), czy Canterbury, Wielka Brytania (2006). Podczas tych  spotkań szkolił się pod okiem takich twórców, jak: Hanna Kulenty, Marta Ptaszyńska, Elżbieta Sikora, Witold Szalonek, Zygmunt Krauze, Louis Andriessen, Anders Brødsgaard, Nicholas Cleobury, Dominic Muldowney, Philip Wilby, Roderick Watkins[7].

Kupczak należy do grona kompozytorów młodego pokolenia, których utwory wykonywane są często, zarówno na koncertach jak i na festiwalach czy w radio (np. na "Warszawskiej Jesieni", Międzynarodowej Trybunie Muzyki Elektroakustycznej UNESCO w Rzymie czy Festiwalu Sacrum Profanum) przez takich wykonawców jak: Andrzej Bauer, Cezary Duchnowski, Anna Radziejewska, Agata Zubel, Maciej Grzybowski, Camerata Silesia, Capella Cracoviensis, Kwartet Śląski, Cikada Ensemble, Orkiestra AUKSO, Filharmonia Wrocławska, Filharmonia Dolnośląska czy Polska Orkiestra Radiowa). Ta popularność związana jest między innymi z faktem, że utwory nierzadko są u niego zamawiane, co dla twórcy ma niebagatelne znaczenie:

Mam ostatnio szczęście, bo piszę na określone okazje, otrzymuję zamówienia. Gdybym nie miał pewności, że te utwory będą wykonane, to sądzę, że pisałbym również, choć taka sytuacja byłaby bardzo ciężka. Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki bycia tylko melomanem[8].

Przykładem takiej kompozycji może być utwór Figliki na fortepian preparowany  i  elektronikę w ramach projektu Rej 2005 z okazji 500-lecia urodzin pisarza, zamówione przez Program II Polskiego Radia (Studio Eksperymentalne PR ). Dzięki Fundacji Przyjaciół "Warszawskiej Jesieni" powstał utwór Anafora VI na kwartet smyczkowy i komputer, którego prawykonanie przez duński Cikada String Quartet odbyło się na 24. Festiwalu Polskiej Muzyki Współczesnej  Musica Electronica Nova. W 2005 roku otrzymał zamówienie Związku Kompozytorów Polskich w ramach projektu 60 zamówień na 60-lecie ZKP, dzięki temu w 2006 roku  powstał utwór Kreacja I (myśląc o Tomaszu Sikorskim) na flety proste, klawesyn i elektronikę. Natomiast z okazji Święta Wrocławia w 2008 roku miasto Wrocław zamówiło utwór Penultima na wiolonczelę i orkiestrę kameralną, który zabrzmiał w studiu koncertowym Polskiego Radia. Na zamówienie Filharmonii Łódzkiej powstała I Symfonia Capax Dei na chór i orkiestrę (30. kwietnia 2010 została prawykonana przez Chór i Orkiestrę Filharmonii Łódzkiej pod dyrekcją Massimiliano Caldi'ego)[9].

Popularność Kupczaka szybko wychwyciło Polskie Wydawnictwo Muzyczne, które zaprosiło go do prestiżowego grona wydawanych przez siebie współczesnych kompozytorów.

Poza działalnością twórczą, Kupczak był członkiem różnych zespołów (wspomnianej orkiestry smyczkowej Tech-no Orchestra czy teatru „ZAR"), intensywnie występuje też jako muzyk-improwizator, ponadto często samodzielnie wykonuje swoje utwory, a także skrzypcowe utwory współczesne. Od 2008 roku z Pawłem Hendrichem i Cezarym Duchnowskim tworzy zespół Phonos ek Mechanes (ich kompozycje zbiorowe to między innymi: Folxsus , C +, Pianolenie, Desact, Computerstuck I.

Phonos ek Mechanes - AudioArt Festival, Kraków, 2008

Jest członkiem Związku Kompozytorów Polskich i Polskiego Stowarzyszenia Muzyki Elektroakustycznej.

Ponadto szczególnie ważna jest dla niego aktywność edukacyjna, zarówno na szczeblu licealnym (od 2004 roku jest nauczycielem przedmiotów teoretycznych w Państwowej Szkole Muzycznej I i II st. im. Stanisława Moniuszki w Jeleniej Górze), jak i wyższym (związany był z Akademią Muzyczną we Wrocławiu).

Pisząc o Sławomirze Kupczaku nie da się zamknąć jego biografii jedynie w iście encyklopedyczną formę, trzeba bowiem wspomnieć o jego osobowości i o poglądach. Jako człowiek jest niezwykle otwarty i chłonny, co z pewnością w odniesieniu do wyzwań kompozytorskich owocuje różnorodną współpracą, bez zamykania się w kręgu raz wypracowanych rozwiązań. Chętnie tworzy np. muzykę teatralną, ostatnio do przedstawienia Walka czarnucha z psami M.B. Koltesa wystawionego w Teatrze im. Solskiego w Tarnowie, o której Beata Stelmach-Kutrzeba powiedział, że tak zrasta się z wizualną stroną spektaklu, że stanowi integralną jego część w najlepszym tego słowa znaczeniu[10]. Innym przykładem może być zezwolenie na wykorzystanie własnej muzyki do dokumentalnego filmu etnograficznego Broken Vows, opowiadającego o byłych mnichach tybetańskich (premiera miała miejsce w Londynie w 2012 roku[11]

Otwarty umysł każe Kupczakowi poszukiwać wciąż nowych rozwiązań kompozytorskich, jednak nie w oderwaniu od przeszłości i wartości estetycznych, czuje bowiem na swoich plecach - jak sam wyznał - bagaż kilku twórczych stuleci. Szczególnie ujmujące jest jego proste - ale jakże unikatowo brzmiące w dzisiejszych "postępowych" czasach - stwierdzenie, że chce tworzyć muzykę piękną.[12] Owe dążenie do piękna wiąże się z chęcią poruszenia słuchacza, co dyktuje mu jego natura osoby uczuciowej i emocjonalnie traktującej owoce swojego talentu[13]. Kolejną cechą charakteryzującą Kupczaka jest dystans i ironia - odbiorca jego muzyki nie zawsze ma świadomość, że sam kompozytor nie traktuje pewnych muzycznych gestów zapisanych w partyturze na poważnie, nie zawsze też daje szanse słuchaczowi na odkrycie prowokacji.[14]

Na zakończenie części biograficznej Wizytówki warto wspomnieć, że kompozytor jest miłośnikiem przyrody (szczególnie podlaskiej), i od około 30. lat z wielkim sentymentem wraca do swojej ukochanej Suwalszczyzny, gdzie (między innymi) poświęca czas swojemu hobby, jakim jest łowienie ryb. Sukcesy zawodowe nie przesłoniły bowiem Kupczakowi inwestowania w inną sferę życia – osobistą, o czym powiedział:

Spacer z moją dziewczyną jest tak samo ważny jak moje pisanie. To daje tyle energii do pracy i do życia. Ja mówię teraz bardzo poważnie. Jak można oddzielać te dwie sfery życia: pisanie i cała reszta? Wszystko to składa się na codzienność i jest równie ważne.[15]

archiwum prywatne

---------------------

[1]E. Szczecińska, J. Topolski, Sławek Kupczak – wywiad, "Glissando", http://glissando.pl/wp/2011/02/ewa-szczecinska-jan-topolski-slawek-kupczak-wywiad/

[2]E. Szczecińska, J. Topolski, ..., op. cit.

[3] Z korespondencji prywatnej S. Kupczaka z Marleną Wieczorek, 09.12.2013.

[4] Z korespondencji prywatnej S. Kupczaka z Marleną Wieczorek, 09.12.2013.

[5] ADO, Fluxus, czyli bez ograniczeń, "Gazeta Wyborcza" 2-8.01.2004.

[6] J. Topolski, Dźwięki wzięte w obroty, czyli Turning Sounds 2, http://www.nowamuzyka.republika.pl/koncerty/teksty/topolski2.htm

[7] Kupczak znalazł się w Wielkiej Brytanii z uwagi na projekt Mozart Pyramide, który polegał na skomponowaniu przez kompozytorów z różnych krajów około trzyminutowych, współczesnych komentarzy muzycznych, umieszczonych pomiędzy częściami Requiem oraz napisaniu dłuższego utworu, w którym ma być wyczuwalny "duch Mozarta". Komentarz Kupczaka zabrzmiał przed Sanctus i Benedictus, a utworem skomponowanym na tę okoliczność było Divertimento. J. Mencel, wywiad ze Sławomirem Kupczakiem: Wyczarowywanie mozartowskiego ducha,  "Twoja muza" 2007 nr 2.

[8]E. Szczecińska, J. Topolski, ..., op. cit.

[9]Inne przykłady, to: Analogya 2 (utwór powstał na zamówienie Fundacji 4.99; Krawędzie (zamówienie 5. Festiwalu Musica Electronica Nova we Wrocławiu); Kapelusz (zamówienie Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie); Kolibry (powstały z inspiracji dyrektora artystycznego Festiwalu Polskiej Muzyki Współczesnej Musica Polonica Nova - Andrzeja Chłopeckiego); Raport na komputer i zespół kameralny (zamówienie Festiwalu Laboratorium Myśli Muzycznej  w Jeleniej Górze); Rukola (zlecenie Brand New Music Festival dla Orkiestry Muzyki Nowej z Katowic), za: www.kuczak.com.pl

[10] B. Stelmach-Kutrzuba, Natura, kultura i żądze. "Walka czarnucha z psami",  http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/173621.html

[11] http://www.meakultura.pl/kosmopolita/broken-vows-londynska-premiera-323

[12] E. Szczecińska, J. Topolski, ..., op. cit.

[13] E. Szczecińska, J. Topolski, ..., op. cit.

[14] http://www.dwutygodnik.com/artykul/3773-muzyka-21-slawomir-kupczak.html

[15] E. Szczecińska, J. Topolski, ..., op. cit.

Tekst: Krzysztof Stefański, Marlena Wieczorek

Zobacz inne artykuły w kategorii Kompozytorzy 70'-80' »

Przeczytaj również

Patroni medialni
Partnerzy
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.