Dobromiła Jaskot

BIOGRAFIA

dobromila-jaskot

Dobromiła Jaskot urodziła się i wychowała w Toruniu – mieście, które do dziś wspomina z dużym sentymentem. Ukończyła tę samą szkołę muzyczną, co Tomasz Praszczałek, Mateusz Ryczek, Jacek Sotomski czy Michał Ossowski. Równocześnie, wraz z Agatą Zubel i Jagodą Szmytką, wpisuje się w plejadę młodych polskich kompozytorek urodzonych w latach 70. i 80.

Dobromiła bardzo wcześnie wiedziała, że chce zostać muzykiem, a jej pierwszą miłością był fortepian. Jak już zaczęłam grać na fortepianie (9 lat), nie wychodziłam zbyt wiele z domu, wspomina tamten czas. Miałam okno na plac zabaw i z dumą spoglądałam ze stołka przy pianinie na tracących czas rówieśników[1]. Choć podwórko nie było jej naturalnym żywiołem, to już jako dziecko przepadała za długimi spacerami, które pozwalały jej na bliski kontakt z przyrodą. Z osiedla położonego na skarpie wiślanej mogła łatwo zejść w stronę rozległych nadrzecznych terenów: dzieciństwo spędzałam z rodziną, w większości wolnego czasu na leśnych wędrówkach i zachodach słońca. Sentyment został do dziś i jakoś dziwnie czuję, że w miejskim otoczeniu brakuje tego ducha, natchnienia - jakkolwiek banalnie i staroświecko to brzmi. ale dla mnie autentycznie[2]. Doświadczenia samotnych wędrówek, kontemplacji przyrody i wsłuchiwania się w otaczające zjawiska miały później bardzo głęboko ukształtować jej twórczość. Ten rodzaj odosobnienia i wrażliwości sprawił także, że Dobromile od początku towarzyszyło poczucie odmienności, potwierdzane przez jej otoczenie. Już w przedszkolu dzieci zawsze mówiły mi: jesteś taka śmieszna, taka inna. […] odmienny był np. mój sposób zachowania, bardziej kontemplacyjny […] sposób ubierania się. Zawsze byłam postrzegana jako inna, a przede wszystkim tak się czułam i czuję do dziś[3].

W latach 1994-2000 Dobromiła uczyła się gry na fortepianie w Szkole Muzycznej II stopnia w Toruniu. Jej nauczycielką i przewodniczką była wtedy Joanna Brzezińska. Po wyjeździe pianistki do Szwajcarii zastąpiła ją Magdalena Stopińska. Marzenie o karierze pianistycznej oraz wytrwałe, wielogodzinne ćwiczenie z czasem uzupełniła jednak inna pasja – tworzenie. W dzieciństwie byłam zafascynowana fortepianem, myślałam, że będę pianistką. Ale ćwiczenie na instrumencie już wtedy wiązało się z improwizacją, spędzałam przy nim mnóstwo czasu, niekoniecznie ćwicząc gamy i utwory. Kompozycja zapisywana na pięciolinii spodobała mi się jako zabawa w szkole średniej, sprawiało mi to przyjemność. Notowałam sobie walczyki, zawsze w tonacjach moll. Od tego się zaczęło[4]. I rzeczywiście, jedną z pierwszych kompozycji Dobromiły były… Wariacje na temat melodii „Czerwone jabłuszko” na fortepian, za które zdobyła nagrodę w szkolnym konkursie.

Dobromiła od początku swojej edukacji wykazywała ogromną wrażliwość muzyczną. Na lekcjach pedagogiki potrafiła stworzyć śmiały konspekt pierwszej lekcji fortepianu, podczas której dziecko poznawało wnętrze instrumentu. Jako jedyna umiała także bawić się w takt tańców na preparowany fortepian Johna Cage’a podczas szkolnej studniówki…

Rozwijanie talentu twórczego umożliwiły jej przede wszystkim zajęcia z kompozycji prowadzone przez toruńską kompozytorkę, Magdalenę Cynk, ale także udział w kursach kompozycji i wykonawstwa muzyki współczesnej: Ogólnopolskim Kursie Kompozytorskim w Jeleniej Górze (1999), Kursie Muzyki Kameralnej w Nowym Sączu (1999) czy Kursie Wykonawstwa Muzyki Fortepianowej i Wokalnej XX wieku w Bystrzycy Kłodzkiej (1999, 2000). Duże znaczenie miało także samodzielne poznawanie muzyki XX wieku oraz uczestnictwo w kolejnych edycjach Festiwalu Warszawska Jesień. Dobromiła już w szkole średniej zaczęła osiągać sukcesy. W 1999 otrzymała III nagrodę na Ogólnopolskim Konkursie Kompozytorskim „Crescendo” w Tarnowie a jako pianistka wzięła udział w finale Konkursu Muzyki XX Wieku dla Młodych Wykonawców. W 2000 przyznano jej I nagrodę na Ogólnopolskim Konkursie Kompozytorskim „Forum Młodych” w Warszawie. Zwieńczeniem tego czasu była Nagroda Prezydenta Miasta Torunia przyznana młodej kompozytorce w roku 2000.

Kolejny etap w życiu Dobromiły to studia na Akademii Muzycznej w Poznaniu pod kierunkiem Lidii Zielińskiej (2000-2005).  Młoda kompozytorka przez pięć lat zamieszkiwała w surowych warunkach w domku działkowym w pobliżu lotniska, daleko od centrum Poznania. Nawet z tego doświadczenia potrafiła jednak zaczerpnąć inspiracje dla swojej muzyki. Potrafiłam zamknąć oczy na granicy złudzeń sennych, wracając po całym dniu zajęć i pracy, w starym Ikarusie i wtapiać się w dźwięk turkoczącego silnika. To było fascynujące! Pulsujące groźne, szorstkie, chropowate warczenie ujawniało w swej istocie coś, co, miałam wrażenie, większość jadących ze mną pasażerów nie jest w stanie usłyszeć. A może tylko nie chce[5]. Gdy charakteryzuje wymarzone warunki do komponowania, mówi  też zaciszna chatka na skraju lasu nad jeziorem, wokół cisza, przyroda, spokojne powietrze i czas zdaje się nie upływać[6] i podkreśla, że właśnie takie warunki stwarzał jej pobyt na działce.

W czasach studiów w młodej kompozytorce obudziły się nowe zainteresowania, przede wszystkim muzyką elektroakustyczną oraz multimediami, co zaowocowało współpracą ze studentami poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych. W swoim pierwszym obszerniejszym wywiadzie udzielonym pod koniec tego okresu Dobromiła przyznawała, że jej problemem są zbyt wielkie ambicje, cele. Mam nadzieję, że zdołam ze wszystkim zdążyć, ale nie zawsze to się udaje. Jednak nie potrafię rezygnować. Ja to bym nazwala raczej wadą[7]. W ślad za wytężoną pracą pojawiły się jednak kolejne nagrody: dwukrotne stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2000, 2004) oraz stypendium Fundacji AUKSO (2004). Oprócz pracy nad warsztatem twórczym Dobromiła prowadziła także wiele działań organizacyjnych. Współorganizowała interdyscyplinarne konferencje studenckie w 2002 roku (Teatr w muzyce. Muzyka w teatrze i Głos ludzki jako nośnik ekspresji) oraz Festiwal Interakcje w roku 2004. Umiała zgromadzić wokół tych wydarzeń wielu młodych ludzi – nie tylko muzyków, ale także artystów z innych dziedzin czy humanistów.

Dyplomową kompozycją Dobromiły była opera kameralna Fedra. Zaledwie rok po ukończeniu studiów, 7 kwietnia 2006 Teatrze Wielkim Operze Narodowej w Warszawie odbyła się jej światowa premiera.

W późniejszych latach kompozytorka dokształcała się w różnych polskich ośrodkach. Studiowała na Podyplomowych Studiach Muzyki Filmowej, Komputerowej i Twórczości Audiowizualnej na Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi (2009-2010) ukończyła też Podyplomowe Studia w Zakresie Kompozycji Specjalnej, Komputerowej oraz Teatralnej i Filmowej na Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu (2005-2007). W 2011 uzyskała stopień doktora sztuki w dziedzinie kompozycji,  w Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego we Wrocławiu. Jej utworem doktorskim była Echeveria na orkiestrę symfoniczną.

Zapytana jeszcze w czasach studiów, czy czuje przynależność do konkretnego miejsca, kompozytorka odpowiadała przecząco: mogłabym spokojnie podróżować po świecie, przyglądać się różnym kulturom, no i oczywiście pracować w różnych studiach[8]. Deklarowała równocześnie silny związek ze swoim pokoleniem: chyba właśnie za nimi tylko bym tęskniła, gdybym wyjechała – za ludźmi, z którymi wzrastałam i rozwijałam się, z którymi dzielę się tym, co tworzę[9].

Dobromiła miała okazję zetknąć się na polskich i zagranicznych kursach muzyki współczesnej i komputerowej z takimi osobowościami jak: Jonathan Harvey, Marco Stroppa, Michael Jarrell, Ivan Fedele, Luca Francesconi, Horatio Radulescu czy Rolf Wallin, okoliczności życia codziennego sprawiły jednak, że nie wyjechała na dłuższe kontrakty czy pobyty stypendialne. Tuż po studiach rozpoczęła pracę pedagogiczną w Studiu Elektroakustycznym Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Odtąd zaczęła określać siebie na dwa sposoby – jako kompozytorkę i pedagoga. Przyznaje, że dydaktyka nie dała jej wielkiego pola do eksperymentów, bo nauczanie i kompozycja nie zawsze się wspierają, ale zajęcia ze studentami są dla niej bardzo ważną pasją, pozwalają na otwarcie i poznawanie innych ludzi –  spośród których przecież każdy jest inny. O swoich podopiecznych mówi, że ich kontakty nie opierają się na relacji mistrz-uczeń, lecz są wspólnym poszukiwaniem, WSPÓŁpracą. Dodaje, że dzięki temu czuje się potrzebna…[10]

Choć kompozytorka na co dzień mieszka w kraju, to jej muzyka zatacza szerokie, międzynarodowe kręgi. Była prezentowana w Europie i Stanach Zjednoczonych, m.in. na Other Minds Festival of New Music w San Francisco, na Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Nowej Ultraschall w Berlinie, Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Współczesnej „Warszawska Jesień”, Festiwalu Teatralnym Malta, na festiwalach Musica Electronica Nova, Musica Polonica Nova i Poznańska Wiosna Muzyczna oraz podczas Contemporary Music Week w Esbjerg, BEMUS Belgrade Music Festival, Ankara Festival. Wśród wykonawców znaleźli się Sinfonia Varsovia, Neue Ensemble, Kwartet Śląski, Młodzieżowy Zespół Polsko-Niemiecki, Del Sol oraz Quarrel Quartet pod batutą Wojciecha Michniewskiego, Rudigera Bohna czy Massimiliano Caldi.

Więcej informacji o Dobromile Jaskot można znaleźć na stronie: http://www.jaskot.info/

Dobromiła Jaskot, zdjęcie z archiwum kompozytorki (fot. Alicja Franków)

-------------------

[1] K. B. Marciniak, Wywiad z Dobromiłą Jaskot, w: Id., Interpretacja relacji współczesnego kompozytora z pejzażem dźwiękowym. Na podstawie wywiadow z Dobromiłą Jaskot, Anną Marią Huszczą, Krzysztofem Knittlem, Arturasem Bumšteinasem i Marcinem Piotrem Łopackim, niepublikowana praca licencjacka napisana pod kierunkiem dr Agnieszki Chwiłek w Instytucie Muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego, s. 81, skrócona wersja wywiadu ukazała się w „Glissando” XVIII (2011), s. 75-76.

[2] Ibidem.

[3] E. Szczecińska, J. Topolski, Dobromiła JaskotWywiad, „Glissando” III (2005). Pełna wersja wywiadu dostępna w internecie http://glissando.pl/wp/2011/02/234/  [ostatni dostęp: grudzień 2013].

[4] Ibidem.

[5] D. Jaskot, Osobisty pejzaż dźwiękowy, w: K. B. Marciniak, Interpretacja relacji współczesnego kompozytora z pejzażem dźwiękowym…, s. 77.

[6] K. B. Marciniak, Wywiad z Dobromiłą Jaskot, w: Id., Interpretacja relacji współczesnego kompozytora z pejzażem dźwiękowym…, s. 79.

[7] E. Szczecińska, J. Topolski, Dobromiła JaskotWywiad…, op. cit.

[8] Ibidem.

[9] Ibidem.

[10] Bita godzina, audycja Ewy Szczecińskiej, Drugi Program Polskiego Radia, 24 09.2013, http://www.polskieradio.pl/8/2565/Artykul/939646,Dobromila-Jaskot-dzwiek-puzonu-istnial-w-naturze-od-zawsze. Skrócony zapis rozmowy ukazał się pod tytułem Rozum jest moim największym wrogiem, „Ruch Muzyczny” 2014, nr 4, s. 36-38.

Tekst: Ewa Schreiber

Zobacz inne artykuły w kategorii Kompozytorzy 70'-80' »

Przeczytaj również

Patroni medialni
Partnerzy
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.