Artur Kroschel

WYPOWIEDZI WŁASNE

artur-kroschel

W mojej pracy kompozytorskiej ważne jest skupienie, samotność, alienacja i wyczerpanie. Skupienie – rzecz oczywista, nie sposób pisać ręką, a głowę mieć w innych sprawach. Samotność i alienacja (okresowo w różnym nasileniu) są dla mnie niezbędne, aby do muzyki nie wprowadzić zamętu i rozczarowań, jakich wiele jest w życiu. Wyczerpanie – pisanie jest ogromnym wysiłkiem i przeżyciem, nie jestem usatysfakcjonowany, gdy kończę komponować (czy to w danym dniu, czy cały utwór) i nie odczuwam wycieńczenia. To dla mnie oznacza, że gdzieś „odpuściłem”, że nie dałem z siebie jeszcze wszystkiego. Tylko zmęczenie (piękne zmęczenie?) daje mi poczucie, że zrobiłem na teraz wszystko, co było można. Niekiedy aż obawiam się rozpoczynać pracę nad nowym utworem, gdyż wiem jakim wysiłkiem będzie ta praca obarczona. A może jest to bojaźń przed nieznanym, gdyż każdy utwór to dla mnie jak początek długiej, samotnej wędrówki w nieznane. Nawet przy maksymalnie precyzyjnym określeniu planu kompozycji i wielu jej parametrów, stale pozostaje tajemnicą jak się ta tułaczka skończy. Jednak te krótkie chwile szczęścia i względnego zadowolenia z wykonanej pracy wiele rekompensują. Komponuję właściwie bezustannie, uważam, że trzeba ćwiczyć wyobraźnię w każdej wolnej chwili i uruchamiać te pokłady, które są potrzebne do tworzenia, a wyłączać inne, które muzyce przeszkadzają.


 

fot. Archiwum rodzinne

Tekst: Ewa Fabiańska-Jelińska

Zobacz inne artykuły w kategorii Kompozytorzy 70'-80' »

Przeczytaj również

Patroni medialni
Partnerzy
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.