Aleksander Nowak

WYPOWIEDZI WŁASNE

aleksander-nowak

Trudno jest scharakteryzować własną muzykę; wystarczająco wiele problemów przysparza samo jej napisanie - mówi o swojej twórczości Nowak. - W komponowaniu kieruję się w dużej mierze intuicją. Jeśli miałbym, choć czyniłbym to niechętnie, określić jakiś cel przyświecający mi w próbach twórczych, byłaby to chęć stworzenia, czy też odkrycia płaszczyzny porozumienia ze słuchaczem, umożliwiająca rodzaj emocjonalno-intelektualnej komunikacji, chyba z przewagą strony emocjonalnej. Na podstawie doświadczeń i mimowolnych przemyśleń w tej materii mogę stwierdzić, że nieźle w tym celu sprawdza się operowanie tym, co słuchaczowi jest już znane, na przemian z tym, co jeszcze nie.

www.culture.pl

 

...wydaje mi się, że współcześnie często neguje się udział emocji, przeważającą rolę powierzając intelektowi. A ja chciałbym, aby muzyka była silnie emocjonalna. Wynika to przede wszystkim z mojego doświadczenia jako słuchacza muzyki – siłą rzeczy chciałbym, aby także moja muzyka jakoś wpisywała się w ten nurt.

"Kwarta. Magazyn o polskiej muzyce współczesnej", 1/2011.

 

Muzyka dzisiejsza jest często grą kontekstów, tak w każdym razie ja ją rozumiem. Może dlatego nie mam jednego stylu, w znaczeniu uniwersalnej recepty na komponowanie. Sięgam do różnych stylów, technik i estetyk. W tym sensie piszę muzykę postmodernistyczną.

"Kwarta. Magazyn o polskiej muzyce współczesnej", 1/2011.

 

Uważam, że dobrze napisany tytuł i notka to potężne narzędzie, chociaż też bardzo niebezpieczne – łatwo tu o przesadę i banał. Dlatego jestem raczej ostrożny – chcę tylko ewentualnie "nastroić" słuchacza na jakiś "zakres fal", a nie coś do końca wytłumaczyć.

"Kwarta. magazyn o polskiej muzyce współczesnej", 1/2011.

 

Zacznijmy od tego, że nie jest dla mnie jasne funkcjonowanie terminu "postmodernizm". Ja to traktuję jako diagnozę czegoś obiektywnego, jako próbę całościowego uchwycenia realnych zjawisk. Tymczasem słowo to ma często pejoratywne konotacje, związane z rzekomym pozbawianiem muzyki jej głębi, sprowadzeniem jej do czegoś nieistotnego. Dla mnie to nie działa w ten sposób. I to jest już może jakaś odpowiedź na twoje pytanie. Jeśli nawiązuję do muzyki popularnej, to nie dla zabawy czy dla walorów czysto brzmieniowych. Traktuję to poważnie, jako zapożyczanie elementów innych stylów czy światów dźwiękowych, które mają dla mnie znaczenie. Nawiasem mówiąc uważam, że nie oddamy sprawiedliwości dzisiejszej muzyce rozrywkowej, jeśli będziemy ją traktować w kategoriach czysto komercyjnych. Jedną sprawą jest przepływ pieniądza, a inną przepływ emocji, które się z tą muzyką wiążą. Myślę, że muzyka rozrywkowa pełni dziś podobną funkcję, co kiedyś muzyka ludowa. Należy do świata żywych ludzi i odpowiada ich potrzebom estetycznym. Są to zatem autentyczne przejawy muzykalności. Także na mnie działa ona (oczywiście nie cała i nie zawsze) jako jeden z aspektów dzisiejszego świata. Dlatego korzystam z niej – na ogół nie wprost, operując jedynie wybranymi elementami.

"Kwarta. Magazyn o muzyce współczesnej",  1/2011.

 

Foto: M. Sokalska

Tekst: Agnieszka Nowok

Zobacz inne artykuły w kategorii Kompozytorzy 70'-80' »

Przeczytaj również

Patroni medialni
Partnerzy
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.